Design Thinking jako wstępne narzędzie

Deweloperzy produktów cyfrowych zapewne spotykają się i to nie rzadko z taką oto sytuacją.

Kontaktuje się z twoją firmą klient z pomysłem na nowy produkt, usługę czy rozwiązanie. W zasadzie wie czego chce i rozwój swojego pomysłu chce zlecić twojej firmie. Organizowane jest spotkanie z klientem, gromadzimy informacje nt. przyszłego projektu i od początku czujemy, że coś jest nie tak, że nie ma w tym czegoś wyjątkowego czy innowacyjnego. Próbujemy delikatnie moderować pomysł klienta, ale jest do niego przekonany i nie chce, aby go zmieniać. Oczekuje jedynie jego rozwinięcia. Rusza zespół projektowy, prace idą jak po grudzie a na końcu powstaje coś z czego nie jesteśmy zadowoleni ani my ani klient.

Czy można by tego uniknąć? Tak, a z pomocą może przyjść metoda Design Thinking. Można ją zastosować jako dodatkowy wstępny krok przed rozpoczęciem właściwego procesu. Byłaby wtedy świetnym generatorem pomysłów na rozwiązania wstępnie przetestowane w ramach tej metody.

Design Thinking to metoda myślenia projektowego, która może pomóc zespołom zwinnym budować lepsze produkty i usługi dzięki głębokiemu rozpoznaniu potrzeb użytkowników/interesariuszy.

Podstawowe założenia tej metodologii to:

  • skupienie się na użytkowniku rozwiązania a nie na samym rozwiązaniu
  • poszukiwanie potrzeb jakie mają być zaspokojone i problemów jakie mają być rozwiązane
  • zastosowanie licznych iteracji pozwalających popatrzeć na pomysł z różnych perspektyw
  • szybkie i tanie opracowanie/opisanie prototypów pomysłów wystarczające do ich zaprezentowania

Najważniejszą umiejętnością, jakiej uczy metoda DT jest dotarcie do prawdziwych potrzeb użytkownika a nie skupianie się na rozwiązaniu. Ta zmiana perspektywy jest kluczowa dla właściwego przeprowadzenia procesu DT.

Każde rozwiązanie jakie projektujemy powinno spełniać trzy cechy:

  1. Pożądane przez klienta (obszar klienta)
  2. Opłacalne (obszar biznesu)
  3. Wykonalne (obszar technologiczny)

Design Thinking jako metoda zastosowana we wstępnym kroku (przed rozpoczęciem właściwego procesu projektowego) może odegrać szczególną rolę w określeniu wymagań w obszarze klienta, co zwiększa szansę na produkt, który będzie również opłacalny z punktu widzenia biznesowego a dzięki szybkim i tanim testom, również wykonalny (obszar technologiczny).

Przyglądnijmy się teraz metodzie DT i temu jak może pomóc w dalszym procesie projektowym. Pierwszy krok procesu DT zwany Empatyzacją, pomaga nam m.in. w sformułowaniu wymagań produktowych dzięki ukierunkowaniu na użytkownika i jego potrzeby. Pomagają w tym pogłębione wywiady jak również obserwacje. Podczas warsztatu Design Thinking korzysta się z wielu sprawdzonych narzędzi pozwalających dojść do istoty problemu (np. Metoda 5xdlaczego?)

Drugi krok Design Thinking, czyli Definiowanie Wyzwania polega na zawężeniu wymagań i skupieniu się na tej potrzebie (funkcjonalności), która ma największy priorytet. Można tu posłużyć się np. techniką priorytetyzacji MoSCow. W wyniku tego etapu otrzymujemy gotowe insighty pozwalające zająć się generowaniem pomysłów z ich wykorzystaniem.

Trzeci krok, czyli ideacja, która przy właściwym przepracowaniu dwóch pierwszych kroków daje nam możliwości na wykreowanie zupełnie nowych pomysłów z dużą szansą na innowacyjne rozwiązania. Możemy dzięki metodzie DT wyjść poza obszar stawianych przez nas (lub klienta) hipotez i wygenerować zupełnie nowe pomysły lub podejść do tematu z nowej perspektywy.

Potem następuje faza Prototypowania i Testowania wraz ze zbieraniem wyników, aby można było w sposób iteracyjny poprawiać projektowane rozwiązanie i ponownie testować, aż do uzyskania zadowalającego efektu. To wszystko przy założeniu minimalnego podejścia do przygotowania prototypów. W zasadzie chodzi o opisanie prototypu, jego funkcjonalności i sposobu użytkowania uzupełnionych prostymi wizualizacjami. Następnie przeprowadza się dyskusję, która odpowiednio pokierowana posłuży za etap testowania prototypu. Tak skondensowane etapy mają dostarczyć informacji do dalszego rozwijania projektowanego rozwiązania.

Tak przeprowadzony proces DT jako wstęp do właściwego procesu projektowego nie zajmie dużo czasu a jego efekty mogą być zaskakujące.  Jego użyteczność nie jest oczywiście limitowana tylko do zaprezentowanego przykładu firmy deweloperskiej z branży IT. Każda firma rozwijająca produkty i usługi czy to fizyczne czy wirtualne może z powodzeniem korzystać z metody DT.  

Jednak, aby to wszystko się powiodło proces DT musi zostać odpowiednio przygotowany, spersonalizowany i „skrojony” pod nową rolę. Zastosowanie standardowego procesu DT nie przyniesie oczekiwanych efektów a będzie jedynie kolejnym „wypełniaczem” czasu, dlatego najlepiej korzystać ze sprawdzonych, spersonalizowanych narzędzi.  

Takie narzędzia opracowujemy w ramach naszych naszej współpracy z firmami jako warsztaty „szyte na miarę”, pod konkretny problem. Facylitacja spotkań w formie takich warsztatów, daje o wiele lepsze efekty i pozwala na uzyskanie konkretnych i dobrze zdefiniowanych wyzwań, przez które dochodzimy do skutecznych rozwiązań.

Agnieszka Mikos
Moderatorka Design Thinking, Trener FRIS

EnglishPolish